Pozdrowienia z Iraku
Co tam słychać w naszych kochanych Wadowicach, żona mówi że już zima. Jaka by ta pogoda tam nie była, bardzo chciałbym tam być. Lubię odwiedzać Pana stronę internetową, bo mi przypomina dom. I chyba najlepsze chwile. Dzięki.
Grzesiek Węgrzyn
7 listopada 2009