powrót na stronę główną
Pozdrowienia z Iraku

Co tam słychać w naszych kochanych Wadowicach, żona mówi że już zima. Jaka by ta pogoda tam nie była, bardzo chciałbym tam być. Lubię odwiedzać Pana stronę internetową, bo mi przypomina dom. I chyba najlepsze chwile. Dzięki.

Grzesiek Węgrzyn
7 listopada 2009


Co słychać w naszych Wadowicach? U mnie kolejna misja zbliża się ku końcowi i już niedługo w domu. Kiedy patrzę na ten zniszczony kraj i myśle, że jeszcze nie tak dawno moi rodacy przyjeżdżali tu na zarobek, to aż trudno uwierzyć. Nawet rzeka Tygrys, koło której mieszkamy, nie płynie tak bystro jak kiedyś. Podobno Turcy wybudowali tamy i zatrzymują dużą część wody dla siebie. Tutaj kradzież wody jest wielkim przestępstwem, gdyż jest jej za mało. Następny wielki konflikt albo jego pretekstem w tej części świata będzie H2O. Zawsze kiedy przyjeżdżam do Polski to powtarzam wszystkim, że nie wiedzą jak mają dobrze. Nikt nie strzela, nikt nie podkłada min pułapek na drodze, pełny spokój. Ale to nic, jeszcze dwa tygodnie i do domu.

Grzesiek
21 marca 2010



































Dzięki za miły kontakt. Pozdrowienia z Wadowic. Trzymaj się, Grzesiek. Powodzenia !!!



kwatery | milion liczb pierwszych | Zdjêcia Ma³opolska | stoiska targowe | portfel