|
KRÓTKA HISTORIA
DZIAŁALNOŚCI FUNDUSZU MISYJNEGO
w Wadowicach Górnych
Dokładnie 23 maja 1994
roku odbyło się pierwsze spotkanie grupy kilkunastu przyjaciół i
znajomych Ks. Mariana Midury, a celem tego spotkania było określenie
i wypracowanie metod działania - jak w sposób w miarę zorganizowany
pomóc przebywającemu od jesieni 1993 roku na placówce misyjnej w
RPA, Ks. Marianowi Midurze. Wtedy to zapadła decyzja o powołaniu
Funduszu Misyjnego, którego założycielami byli obecni wówczas na
spotkaniu: Dariusz Chmara (Wadowice Górne), Stanisław Kagan
(Mielec), Eugeniusz Kapinos (Wadowice Górne), Fryderyk Kapinos
(Mielec), Adam Krawiec (Wadowice Górne), Maria Krawiec (Wadowice
Górne), Irena Kulig (Przebendów), Stanisław Marzec (Mielec), Zofia
Marzec (Mielec), Leszek Midura (Wola Wadowska), Tadeusz Należny
(Przebendów), Mieczysław Przebieglec (Mielec), Roman Róg (Mielec),
Ks. Kazimierz Święch (Wadowice Górne), Elżbieta Tomczyk (Wola
Mielecka).
Na zebraniu
założycielskim powołano Zarząd Funduszu w składzie:
Adam Krawiec
- prezes Zarządu;
Fryderyk Kapinos - v/ce Prezes;
ks.
Kazimierz Święch - v/ce Prezes;
Elżbieta Tomczyk - czł. Zarządu;
Stanisław Marzec - czł. Zarządu.
Na głównego koordynatora
festynów charytatywnych powołana została Beata Bury; odpowiedzialnym
za koordynację działań informacyjnych został Leszek Midura.
Od początku
istnienia Funduszu swą aktywną pracą wykazywało się także bardzo
wiele osób spoza grona założycieli, jak np. Barbara Bury (Wadowice
Górne), Stanisław i Maria Dobrowolscy (Wadowice Górne), Stanisław i
Maria Jeżowie (Wadowice Górne), Halina Kapinos (Wadowice Górne),
Janina Krawiec (Wadowice Górne), aktorka Magda Kriger, Iwona Marzec
(Mielec), Jan Midura (Wadowice Górne), Zofia Midura (Wadowice
Dolne), Zbigniew Niedbała (Wadowice Górne), Marek Skalski (Mielec),
Barbara Tomczyk (Wola Mielecka), Czesław Walas (Wadowice Górne),
Maria Ząbek (Wadowice Górne), Roman i Irena Żala (Wadowice Górne)
oraz wielu młodych ludzi, którzy zazwyczaj bezimiennie rok w rok
uczestniczyli w wielu pracach i wnosili cenny wkład w organizowanie
imprez charytatywnych.
Przez cały czas
działania w Funduszu uczestniczyło kilkadziesiąt osób, nie tylko z
terenów Wadowic Górnych czy Mielca, także osoby na stałe
zamieszkujące poza granicami powiatu mieleckiego. Niektórzy z nich
nigdy osobiście nie spotkali się z Ks. Marianem, dla nich sama idea
była wystarczającym powodem, by tych parę chwil poświęcić
misjom.
Do głównych form
działania zaliczyć można:
. organizowanie co roku festynu
charytatywnego, połączonego z uroczystą Mszą Świętą w intencji Ks.
Mariana Midury i polskich misjonarzy oraz ze zbieraniem funduszy -
tzw. dzień misyjny w parafii,
. zbieranie funduszy poprzez
okolicznościowe zbiórki, datki od przedsiębiorców,
. zbiórka
lekarstw i środków medycznych, sprzętu i odzieży sportowej,
dewocjonaliów i innych przedmiotów religijnych - wysyłanie paczek,
. powielanie i rozprowadzanie redagowanej przez Ks. Mariana
gazetki " Misyjna Twoja Droga",
. organizowanie spotkań z
misjonarzami, modlitw za misjonarzy i misje oraz podejmowanie wielu
innych zobowišzań w intencji misji.
Redagowane przez ks.
Mariana gazetki i rozprowadzane przez członków Funduszu wnosiły
wiele elementów nie tylko religijnych, ale i poznawczych.
"Misyjna Twoja
Droga", Nr 9, sierpień/wrzesień 1994:
Coś z miejscowych
zwyczajów, które staram się ciągle lepiej poznać i zrozumieć -
prosiłem nawet jednego z członków naszej Rady Parafialnej, aby to co
się da, opisał i następnie mi wyjaśnił, a więc - wodę z daleko
położonych studni przynoszą zawsze podrośnięte dziewczyny, niosą
wiadro na głowie i wcale się nie przejmują, że może ono zlecieć, a
jest przecież pełne wody; zresztą na drodze jest piach i kamień ,
tak iż bez żadnego ciężaru jest trudno iść - a cóż dopiero z
15-kilogramowym garnkiem na głowie - jednak nasze dziewczyny mają to
we krwi i nigdy nawet się nie przejmują gdy chcę je przestraszyć,
próbując przytrzymać rękami wiadro! Nowoczesność wkrada się i tu
przez to np. że jak ktoś zdobył plastikową beczułkę, to napełnia ją
wodą, zakręca porządnie korek i toczy ją po piasku. Domy budują
tylko kobiety, mieszając wodę, piasek i wyschnięte zwierzęce
odchody. Czynią to własnymi rękami, okładając wokoło najpierw swoje
mieszkanie jako szkielet z kijów, powiązanych z czym tylko można, a
potem kładą kilka warstw zaprawy , czyli przygotowanego błota
"mud-house" - nawet położenie dachu należy do kobiet - a jak
budowaliśmy taki dom na tradycyjną kuchnię w Coe (w moim
dystrykcie), to widziałem, że rzeczywiście kobiety na tym się
najlepiej znają! cdn - Ks. Maryś
"Misyjna Twoja
Droga", Nr 13, maj 1995 Święta Wielkanocne na Kalahari:
Z
otrzymanych od Siostry Kamilii i jej Przyjaciół z Biskupca i Nowego
Dworu Mazowieckiego zdjęć stacji Drogi Krzyżowej zrobiłem, po
naklejeniu i pomalowaniu, stacje do dziesięciu parafii (150
obrazów). Potem poświęcenia i Droga Krzyżowa w parafiach (wcześniej
nie mieli). W każdej parafii było też poświęcenie obrazów Jezusa
Miłosiernego (JESU KE A GO IKANYA) - zdjęcia otrzymałem z Ostródy i
Wadowic Górnych. Przez miesiąc miałem w pokoju cały warsztat...
kleiłem, malowałem - jak stary artysta... Przygotowałem i odnowiłem
Tabernakulum, aby w WIELKI CZWARTEK, po dwóch miesiącach przygotowań
i modlitw, we wzruszającej procesji całej parafii, przynieść tym
ludziom Jezusa Eucharystycznego. WIELKI PIĄTEK - przygotowana
pięknie liturgia w Bona Bona, przybyli ludzie z czterech okolicznych
parafii. Rozpoczęliśmy też nowennę do Miłosierdzia Bożego, były więc
i specjalne nauki i nowe pieśni. WIELKA SOBOTA - nie mają nic
święconego ale za to piją ostro święconą wodę (bo i co tu święcić -
a woda, chociaż na "półpustyni" to się znajdzie). Sesipi - po raz
pierwszy w dziejach parafii Liturgia Światła (choć w południe, w
pełnym słońcu, paschał krzywił się od upału - nic dziwnego, że
wypiliśmy potem ze sto litrów święconej wody); wieczorem do późnej
nocy w Coe pełny kościół ludzi, poświęcenie potężnego ognia
(wszystko w Liturgii musi tu być duże i długie, aby ludzie lepiej
zrozumieli - to po niemieckich misjonarzach). Nastrój modlitwy
orędzia paschalnego był cudowny, długo po Mszy Świętej tańczyli,
śpiewali i nie chcieli wcale iść do domu. PROCESJA REZUREKCYJNA - a
ja wcześnie rano już na drugim krańcu moich parafii - Manyeledi - po
kolana piach, a my z kadzidłem, paschałem i ze śpiewem: ALLELUJA -
MORENA JESU RURI O TSOGILE MO BAŚWING. Potem w Metsaneng procesja
(wszędzie pierwszy raz), po białych kamykach, wokół kościoła
wybudowanego z takich kamieni - a ile radości i dumy, bo kościół "e
monate tota" piękny... Jeszcze w tych parafiach święciłem wodę i
paschały (otrzymaliśmy je aż z Kapsztadu, ale rachunek czeka na
zapłacenie - polecamy się Waszej dobroci i pamięci). RE A GO
DUMEDISA BATHO BA POLAND - to spóźnione życzenia od parafian, ale
możecie je wziąć na 1996 AD. Wasz Ksiądz Marian.
Jedną z najbardziej znanych i spektakularnych
form działalności Funduszu Misyjnego było organizowanie co roku w
Wadowicach Górnych festynu charytatywnego. Oprócz swojego
religijnego charaktery, było to także znaczące wydarzenie
kulturalne.
KRÓTKA HISTORIA
FESTYNÓW
I Festyn odbył się
28 sierpnia 1994 roku. Mieszkańcy Wadowic i okolic mogli wówczas
zobaczyć i usłyszeć m.in. Zespół Pieśni i Tańca "Rzeszowiacy" z
Mielca, Zespół Taneczny "Fantazja" z Chorzelowa oraz Magdę Kriger z
jej piosenkami. Pan Marian Pietruszka prezentował swoją wystawę
korzenioplastyki; można było również pojeździć na samochodzie
"Gepard" oraz na kucykach, dostarczonych z Zootechnicznego Zakładu
Doświadczalnego w Chorzelowie.
II Festyn odbył się
17 września 1995 roku. Po raz drugi przyjechali "Rzeszowiacy", z
piosenkami religijnymi wystąpił zespół "Unitas" z Mielca a
najgłośniej grała orkiestra parafialna z Mędrzechowa. Wśród sporej
części publiczności aplauz zyskał natomiast występ wicemistrzów
Polski w kulturystyce z LKS Sandomierz.
III Festyn, który
odbył się 2 czerwca 1996 roku, nieco różnił się od poprzednich,
wziął w nim bowiem po raz pierwszy udział przebywający na urlopie
Ks. Marian Midura. Wśród wykonawców byli wówczas: Zespół Pieśni i
Tańca z Koszyc (Słowacja), Zespół Akordeonowy z Mielca, Dziecięcy
Zespół Wokalny Studium Keybordowego z Mielca, Kapela Ludowa Pana
Pogody z Kolbuszowej oraz z godzinnym recitalem Jerzy Mamcarz.
IV Festyn odbył się
15 sierpnia 1997 roku. Z nowych uczestników pojawili się m.in.:
Chorągiew Rycerska z Sandomierza, Zespół Taneczny "Klasa" z Tarnowa
oraz "Psotki" i "Radość" z Radgoszczy. Swój debiut miała także
Kapela Ludowa "Wadowiacy" z GOKSiR Wadowice Górne.
V Festyn odbył się
23 sierpnia 1998 roku. Wystąpili wówczas m.in.: lider zespołu Mr.
Pollack, Jacek Polak; Kapela Ludowa "Wadowiacy", Mielecka Grupa "Dla
Przyjemności", tancerze z Klubu Tanecznego "Żaczek" z Mielca; Magda
Kriger ze swoimi piosenkami oraz kabaret "Leopolis" z Lwowa. Festyn
urozmaiciły skoki spadochronowe oraz widowiskowe przeloty i
akrobacje samolotowe w wykonaniu członków Mieleckiego Aeroklubu.
VI Festyn odbył się
26 września 1999 roku. Wystąpili m.in.: Orkiestra Góralska z Łącka,
Chorągiew Rycerska z Sandomierza, Zespół Piosenki Religijnej "Bracia
Najmniejsi" z Mielca, "Baba-Jaga" z Łodzi, Zespół Muzyczny "Modez",
Kapela Ludowa "Wadowiacy". W czasie trwania uroczystości odbywała
się również promocja książki Biskupa Wojciecha Ziemby "U polskich
misjonarzy w Afryce".
VII Festyn odbył się
30 lipca 2000 roku. Wystąpili m.in.: Afrykańscy Śpiewacy z
Madagaskaru, Młodzieżowy Chór Chłopięcy z Mukaczewa (Ukraina),
Zespół "Rycho-Band" z Mielca z piosenkami repertuaru "Arki Noego",
Kapela "Rzeszowiacy" z Mielca, Młodzieżowa Kapela SCK w Mielcu,
Daniela Zabłocka z Łodzi.
VIII Festyn odbył
się 26 sierpnia 2001 roku. Wystąpili m.in.: Orkiestra Dęta z
Dobrynina, "Przyjaciele Słońca" czyli zespół reprezentowany przez
uchodźców Rwandy i Konga, Kapela Ludowa "Tender" z WDK Rzeszów,
Kapela Ludowa "Wadowiacy" z GOKSiR Wadowice Górne, Kabaret Studencki
"Widelec" z Białegostoku. Pod przewodnictwem Ryszarda Kuska z Mielca
z piosenkami religijnymi wystąpiła "Mała Arka", a także Zespół
"KRAL"; Aleksander Tracz, iluzjonista z Ukrainy, zaprezentował
spektakl pod nazwą "Świat Magii".
Dalsza część w
opracowaniu.
|